Ugryźć świat, praca zbiorowa

National Geographic, 2008

Kilkudziesięciu autorów zaprezentowało w tej okazałej księdze opowieści kulinarne z bliskich swemu sercu państw i regionów. Historie te „okraszone” zostały przepisami kulinarnym. Mnie, na stronie 286, przypadła w udziale opowieść, a jakżeby inaczej, o Rumunii ... . Dołączony do niej przepis zdradzam poniżej.

Ciorba de burta

Absolutnie narodowa potrawa, najpopularniejsze danie w całej Rumunii, poza Rumunią praktycznie nie znana. Czysty żołądek wołowy (kołdun), o wadze najmniej 3-4 kilogramów gotujemy przez kilka godzin z warzywami, solą i pieprzem, na małym ogniu, w niewielkiej ilości wody. Równolegle gotujemy 5 kg świeżych wołowych kości z warzywami, pieprzem, liśćmi laurowymi, aż do otrzymania tłustego wywaru (około 10 litrów ). Kiedy żołądek ugotuje się do miękkości, wyjmujemy go i kroimy w jak najcieńsze paski. Wywar przecedzamy przez sito.


Tak samo odcedzamy wywar z kości, do którego pół godziny wcześniej dodajemy rozgnieciony czosnek – nawet 10 ząbków! Odcedzamy go przez sito wraz z warzywami, w przeciwnym razie ciorba zrobi się zielonkawa, do czego nie wolno dopuścić. Do wywaru z kości dodajemy, w proporcji 1 do 4, wywar z żołądkowego kołduna, upewniwszy się wcześniej, że nie ma on przykrego zapachu (jeśli ma, trzeba żołądek wygotować ponownie i użyć wywaru z drugiego gotowania). Zmieszane wywary, wraz z pokrojonymi żołądkami (flaczkami), gotujemy ponownie, dodając do nich litr tłustej śmietany i najmniej 6-8 żółtek z jajek – wszystko dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy do smaku nieco octu winnego. Ciorba powinna być dość gęsta i zawiesista. Podajemy ją w głębokich miseczkach, koniecznie stawiając obok ostrą papryczkę – „ardei iute” (może być konserwowa, ale lepiej gdy jest świeża), gęstą, tłustą wiejską śmietanę i miseczkę roztartego czosnku zmieszanego z oliwą i solą. Do tego koniecznie pszenne pieczywo. Nie oszczędzajcie pieprzu!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz