niedziela, 17 stycznia 2016

Jak co roku chasydzi spotkali się w Lelowie


 
         Od piątku do niedzieli chasydzi z całego świata modlili się w Lelowie tańcząc, śpiewając, pijąc wino i paląc tytoń. W tym roku przypadła 202 rocznica śmierci Dawida Bidermana cadyka z Lelowa. Lelów, wieś położona 35 kilometrów od Częstochowy, dzięki grobowi cadyka, jest w Polsce jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc przez ortodoksyjnych Żydów. Dzisiaj istnieje tam z prawdziwego zdarzenia ohel (grobowiec), w którym wedle tradycji spoczywają szczątki cadyka. Zbudowano go nie tak dawno. Dowożeni autokarami z lotnisk w Krakowie i Katowicach, Żydzi mają gdzie tańczyć i spiewać. Nie straszna jest im już teraz styczniowa, polska aura.
 
 
Kiedy byłem tam wiele lat temu, jeszcze przed rokiem dwutysięcznym, pojedynczych chasydów spotkać można było modlących się na tyłach małego sklepiku GS, gdzie wcześniej zlokalizowano, zrównany z ziemią w latach wojny, grób cadyka. Dojeżdżali tu taksówkami, stali w błocie przy bramie Gminnej Spółdzielni zmarznięci i niewyspani. W ostatnich latach w Polsce, wbrew niektórym, zmieniły się nie tylko drogi, stacje benzynowe i hotele, ale także ludzkie dusze. Wyzbyły się one wstydliwej pogardy dla byłych sąsiadów, z którymi kiedyś wspólnie zamieszkiwaliśmy nasze ziemie. Mimo całej antysemickiej retoryki pojawiającej się w okolicach stadionów piłkarskich, na stałe zmieniliśmy naszą świadomość historyczną i to na tyle, że w zdecydowanej większości nie patrzymy nienawistnym okiem na gości szukających dookoła nas śladów swojej przeszłości. Jakakolwiek ta przeszłość była, była przeszłością wspólną, narodów zamieszkujących ziemie Rzeczpospolitej.
 

 
Warto o tym pamiętać w dzień inauguracji Wrocławia, jako Europejskiej Stolicy Kultury.     Powinniśmy  widzieć, że chasydyzm jest jedynym żywym ruchem religijnym powstałym na ziemiach Rzeczpospolitej. Jest on częścią mozaiki, która składa się dzisiaj na szeroko rozumiany Judaizm. To też świadczy o historii tej ziemi. Nie pora, aby opisywać tu dzieje Baal Szem Towa, założyciela chasydyzmu, być może przyjdzie kiedyś na to odpowiednia chwila. Ciekawskich nieskromnie odeślę do mojej książki „Huculszczyzna. Opowieść kabalistyczna”, z której, gwarantuję, więcej na ten temat się dowiedzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz